Szukaj
  • Moje myśli

Fascynuje mnie człowiek

Fascynuje mnie człowiek. Ze swoimi marzeniami, wyborami, niepokojami i ekscytacjami. Człowiek, który czasem swoim zachowaniem daje dowód bezduszności, a innym razem zaś wyjątkowej hojności. Co kształtuje tą różnorodność postaw i działań? Skąd u jednych wieczny entuzjazm i radość, u innych przygnębienie i apatia?

Bywa, że matka potrafi bezustannie gasić buchający ogień marzeń i tęsknot. Tym jak milczy, tym jakich słów używa, tym, jak patrzy albo jak unika wzroku. Tak, jak w filmie „Lady Bird”. Tam na szczęście ogień nie zgasł. Pragnienie się dopełniło. Jaki będzie jego finalny kształt – tego nie wiemy. Ważne, że dążenie córki - nawet jeśli motywowane ucieczką skądś czy od czegoś – spełniło się.

Bywa, że obcy człowiek – tak jak ten, w pięknym, odległym mieście Porto okazuje niezwykłą życzliwość, nieoczekiwaną pomoc a wreszcie niecodzienną hojność ofiarowując prezent, komuś kto zupełnie go nie oczekiwał. Po co to zrobił? Przecież pewnie nigdy już się nie spotkają? Czyżby tylko dlatego, aby sprawić przyjemność? Sprawił. Ogromną. Niezapomnianą...

Bywa, że człowiek przemieszcza pustynię z nomadami narażając się na niebezpieczeństwo czyhające ze strony zwalczających się plemion albo nieokiełznanej, złowrogiej natury. Pozbawia samego siebie komfortu. W zamian odzyskuje spokój, pokorę, męstwo i mało dziś popularną szlachetność.

Bywa, że ojciec bije dziecko tak, że to trafia do szpitala i umiera, ale bywa i tak, że chce mu ofiarować o wiele więcej niż sam kiedyś otrzymał. Czyżby zapomniał już, że najcenniejsza jest obecność? Jak to się stało, że już nie pamięta jaką radość sprawia wspólna zabawa, śmiech? Przecież niedawno sam tak bardzo za nimi tęsknił.

Fascynuje mnie człowiek w relacji. Z innymi, ale też z samym sobą. Bo to właśnie w relacjach można zobaczyć jak bardzo pogodzony albo i nie – człowiek jest z samym sobą. Jak swoje niespełnione pragnienia, tłumione lęki, niedostatki przenosi na innych, nie pozwalając im wzrastać i rozwijać się. Dopiero gdy pogodzi się sam ze sobą, odzyska spokój i spojrzy na drugiego – nawet najmniejszego człowieka jako na odrębną istotę, na jej pragnienia i marzenia – oboje będą mogli przeżyć piękne życie. Każde z osobna. Choć przeplatane obecnością – lecz taką, która pozwala rozwijać skrzydła.


0 wyświetlenia
  • Black Twitter Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Google+ Icon

© 2018 Iwona Martynowska, Proudly created by Wix.com