Szukaj
  • Moje myśli

Gdzieś pomiędzy...

Aktualizacja: 9 lip 2018

„Złoty środek jest najlepszy”. Oczywiste i trywialne, choć wciąż prawdziwe. Jednak zwykle to, co prawdziwe, proste i oczywiste wcale nie takim prostym okazuje się w praktyce. „Zadbaj o siebie”, „Pamiętaj o tym, co dobre dla Ciebie”, „Zaopiekuj się sobą”, Jesteś tego warta” – czytamy w poradnikach, widzimy w reklamach, słyszymy w audycjach radiowych. Kiedy Ja jest w centrum uwagi, Ego może niebezpiecznie przechylić szalę wyborów, decyzji, spostrzegania i rozumienia świata na stronę, po której nie widać już tak wyraźnie pragnień i potrzeb drugiego człowieka. Znikają za horyzontem osobistych dążeń, aspiracji, marzeń czy codziennych zachcianek.

Z drugiej zaś strony wieczne poleganie na opinii innych, podejmowanie działań dla zaspokojenia nie swoich ambicji, poświęcanie swojego czasu dla kogoś z poczucia powinności, przymusu czy obowiązku także nie służy budowaniu siebie. Prowadzi do rozgoryczenia, frustracji, niechęci do samego siebie, ale także niechęci wobec osób, z którymi jesteśmy w bliskich relacjach. Bo tych bliskich relacji właśnie dotyczy.

Jak zdrowo myśleć o sobie?

Jak zdrowo myśleć o innych, z którymi wiążą nas relacje – bardzo bliskie, intymne, przyjacielskie, a może zawodowe?

Jak budować bez wymuszania zmiany? Bez poczucia powinności? Ze zrozumieniem i akceptacją?

Trudne. Ale nie niemożliwe.

Można nauczyć się myśleć inaczej o sobie i przeformułować swoje przekonania o innych. Można dzięki temu wpływać na emocje, które nam towarzyszą każdego dnia, a także na działania, które podejmujemy. Można powoli, sukcesywnie zmieniać swoje nawyki myślenia i zachowania, analizując nie tylko jak zmiana wpłynie na mnie, ale i na relacje, które mam z innymi.

I pewnie w tym tkwi złoty środek. W uważności i akceptacji.



22 wyświetlenia
  • Black Twitter Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Google+ Icon

© 2018 Iwona Martynowska, Proudly created by Wix.com