Szukaj
  • Moje myśli

Robię co w mojej mocy


Zauroczyła mnie wczoraj cudownie prosta, a jednak skłaniająca do refleksji afrykańska opowieść o kolibrze, którą znalazłam w artykule o dzielnych, wojowniczych afrykańskich kobietach.

Historia o kolibrze natychmiast skojarzyła mi się z codziennością i wieloma sytuacjami, w których sama wielokrotnie się znajduję. Z pewnością, nie tylko ja. Ja jednak poczułam mocno, że bardzo chciałabym być zawsze jak on. Dlaczego?

Bo - zgodnie z opowieścią - pewnego dnia w afrykańskim lesie wybuchł pożar. Płomienie szybko się rozprzestrzeniały na suche gałęzie i błyskawicznie opanowały ogromną połać lasu. Zwierzęta uciekały w popłochu, nie zwracając uwagi na siebie. Byle dalej od ognia. Byle przetrwać. Tylko jeden mały ptaszek latał od strumyka do lasu i z powrotem, a w dzióbku nosił po kropelce wody. Tylko tyle pomieścił. Próbował ugasić pożar. Nie zrażał się drwinami innych zwierząt – tych które w ogóle go zauważały. „Po co to robisz? Przecież i tak nie ugasić tak ogromnego pożaru” – wołał słoń, który spokojnie w swojej trąbie pomieściłby pół strumyka wody. „Robię co w mojej mocy” – odpowiedział Koliber. Nie zrażony samotnością i rychłą przegraną.

Robił co w jego mocy bez żalu, bez oglądania się na innych, bez wymówek.

Robił co w jego mocy bez złości, bez uskarżania się na okoliczności.

Rozbił co w jego mocy, bo czuł, że powinien walczyć do końca.

Robił swoje całkowicie akceptując bieg zdarzeń.

Czy Ty też tak potrafisz?

0 wyświetlenia
  • Black Twitter Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Google+ Icon

© 2018 Iwona Martynowska, Proudly created by Wix.com