Szukaj
  • Moje myśli

Wielkie małe sprawy

Aktualizacja: 29 maj 2018

Zbliża się wieczór. Siedzę pogrążona w myślach, zmęczona, pozbawiona energii. Niełatwy dzień za mną - sporo spraw do załatwienia, decyzji do podjęcia, terminów do zgrania. Myślę o tym co jeszcze przede mną, o co muszę zadbać, czym zarządzić.  Czuję się wyczerpana własnym natłokiem myśli kotłujących się w mojej głowie. I nagle dobiega mnie spokojna, kojąca muzyka. Wsłuchuję się w słowa: "Bo cudem jest świat z milionem barw ciemnych i jasnych. Cudem jest dzień. Każdy człowiek cudem jest". Banalne- myślę. Parę zgrabnych rymów i tyle. Mój dzisiejszy dzień cudem? Byłby cudem gdybym nie musiała poświęcać tyle czasu na nic nie znaczące tematy, a mogła zająć się czymś ważnym. Gdyby szef nie wyprowadził mnie z równowagi, samochód się nie zepsuł i gdybym miała choć chwilę dla siebie.


Czy aby na pewno? Przecież właśnie mam tę chwilę. I jak ją wypełniam? Rozpamiętuję co poszło nie po mojej myśli.... A przecież wiem, że lepiej byłoby pójść na spacer, przyjrzeć się uważnie kipiącej witalnością wiośnie, skupić na tym czego dziś doświadczyłam i czego nauczyłam....


Szef zdenerwował? Czy to nie ja zareagowałam nerwowo widząc jak niespiesznie zabiera się do pilnych tematów? W nieprzemyślany sposób prowadzi rozmowę.... Przecież zawsze to robi . Taki już jest. Czy nie lepiej byłoby odpuścić, skupić na sobie i na tym, na co realnie mam wpływ?


Jasne, że tak. Wiem o tym doskonale, głowę mam pełną mądrych rad, których chętnie udzieliłabym innym. A jaką receptę zapiszę dziś samej sobie?


.....Może - nadaj znaczenie temu, co pozornie tylko nie znaczy tak wiele...



0 wyświetlenia
  • Black Twitter Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black Google+ Icon

© 2018 Iwona Martynowska, Proudly created by Wix.com